Pokolenie nienawiści

La Journée de la jupe (Belgia,Francja 2008)


Reżyser: Jean-Paul Lilienfeld

Scenariusz:  Jean-Paul Lilienfeld
Muzyka: Kohann
Zdjęcia: Pascal Rabaud

Obsada:
Sonia Bergerac- Isabelle Adjani
Labouret- Denis Podalydès
Bechet- Yann Collette
Minister- Nathalie Besançon
Frédéric- Marc Citti
Mehmet- Khalid Berkouz
Mouss- Yann Ebonge
Nawel- Sonia Amori


Francuskie filmy często bywają pomijane czy to przy przyznawaniu międzynarodowych nagród czy przy zwykłych zakupach,kiedy przyszły widz decyduje co chciałby by znalazło sie na jego półce. Francja potrafi sie oczywiście kojarzyć w pozytywny sposób,ale głównie za sprawą kuchni,niezwykłych zabytków czy mody. Jest to niestety bardzo niesprawiedliwie,bo francuskie kino bywa dużo lepsze aktorsko, scenariuszowo czy realizacyjnie od innych i mogłoby wywrzeć niezapomniane wrażenia na oglądającym. "Pokolenie nienawiści"jest tego najlepszym przykładem.

Sonia Bergerac ( Isabelle Adjani )to nauczycielka francuskiego w jednej ze szkół do której uczęszcza młodzież z różnych grup etnicznych i religijnych,co niesie za sobą różnorakie konflikty w porozumiewaniu sie i wzajemnym zrozumieniu. Zajęcia odbywają sie w nietypowej jak na nasze polskie warunki sali bowiem jest tam scena i naprzeciwko niej krzesła niczym w sali teatralnej. Tam też będą rozgrywać sie niezwykle dramatyczne sceny, kiedy jednemu z uczniów w czasie szamotaniny wypadnie pistolet. Nieco rozhisteryzowana i roztrzęsiona pani nauczyciel zacznie prowadzić zajęcia,za zamkniętymi na klucz drzwiami, z owym pistoletem w ręku. Wkrótce do akcji wkroczy policja,negocjator,a nawet sama pani minister,a pod szkołą zgromadzą sie rodzice,dziennikarze i były,mocno zdenerwowany mąż nauczycielki oczekując na rozwój wypadków.
Film nie powstał może w tym roku,ale podejmuje ważne i trudne tematy,aktualne cały czas w szkolnictwie i nie tylko. Przede wszystkim zwraca uwagę na bezradność nauczycieli i bezkarność uczniów,ich brak poszanowania dla siebie i innych. Świetnie jest pokazane jak nauczyciel nie radzi sobie w sytuacjach utrzymania dyscypliny w klasie gdy chce zacząć prowadzić zajęcia i nawet trzymając w ręku naładowaną broń ma niewielkie szanse zyskać szacunek w oczach młodocianych. Możemy również zauważyć brak zrozumienia wobec uczniów,narzuconych im praw religijnych,które wkradają sie w życie szkolne i mogą utrudnić im respektowanie zasad panujących w szkole (jak choćby noszenie czapki podczas zajęć przez wyznawcę islamu). Lekcja tolerancji kończy sie niepowodzeniem szczególnie,gdy dorosły (nauczyciel) musi radzić sobie z własnymi,osobistymi problemami,a położenie w jakim sie znalazł w ogóle mu tego nie ułatwia. Po drugiej stronie klasy sytuacja wcale nie jest bardziej opanowana: negocjator i jego szef mają przeciwne do siebie zdania na temat zaradzenia całemu zdarzeniu,minister musi więc mediować miedzy nimi i szukać najlepszych rozwiązań. Grono nauczycielskie i dyrektor szkoły również nie są bez wad,każde z nich w inny sposób postrzega ów incydent,wyciąga wnioski,oskarża- nieraz siebie nawzajem. Najrozsądniejszym wśród dorosłych wydaje sie tutaj negocjator Labouret,który mimo osobistych problemów z żoną i konfliktu z szefem wydaje sie najbardziej kompetentny i dążący do wykonania swojego zadania w sposób jak najlepszy dla wszystkich. Mimo jego starań nie obywa sie bez ofiar zarówno tych śmiertelnych jak i pokrzywdzonej psychicznie,związanej syndromem sztokholmskim młodzieży,która po wyjściu z klasy już nigdy nie będzie taka sama.
Film wart jest obejrzenia nie tylko przez pedagogów i psychologów,ale każdego kto do szkoły chodził,chodzi lub będzie chodził i dla każdego komu ten temat nie jest obojętny.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

5.seriali,o których jeszcze nie pisałam,a które warto zacząć oglądać

Amerykańska sielanka

Marvellous