Przekleństwa niewinności

The Virgin Suicides (USA, 1999)

Reżyseria: Sofia Coppola
Scenariusz: Sofia Coppola
Gatunek: Dramat psychologiczny

Obsada:
         Pani Lisbon- Kathleen Turner
         Pan Lisbon- James Woods
         Lux Lisbon- Kirsten Dunst
         Cecilia Lisbon- Hanna Hall
         Therese Lisbon- Leslie Hayman
         Bonnie Lisbon- Chelse Swain
         Mary Lisbon- A.J. Cook
         Trip Fontaine- Josh Hartnett

Okres dojrzewania bywa trudny nie tylko dla nastolatków, ale również dla ich rodziców. Tak jest w przypadku państwa Lisbon, którzy wraz z pięcioma córkami w wieku od 13.do 17.roku życia mieszkają na przedmieściach Michigan. Pan Lisbon, nauczyciel matematyki, całkowicie podporządkowany żonie, wolny czas spędza przy modelach samolotów lub przed telewizorem. Pani Lisbon to przykładna pani domu, można powiedzieć głowa rodziny, bez której żadna decyzja nie może zostać podjęta. Obydwoje wychowują córki w duchu katolickim, połączonym z izolacją dzieci od wszelkich grup rówieśniczych czy to szkolnych czy to sąsiedzkich. Nie zmienia sie to, a nawet pogębia najpierw po próbie samobójczej najmłodszej z sióstr Cecilii,a potem po jej śmierci. I tylko raz dziewczynki mają okazję wyjść na bal za sprawą Tripa, który będąc zafascynowany osobą Lux, prosi państwo Lisbon o zgodę na zaproszenie sióstr na imprezę nadzorowaną przez rodziców. Oczywiście nie wszystko kończy sie tak jak powinno, szczególnie gdy Trip i Lux znikają na całą noc,a Lux wraca do domu dopiero nad ranem taksówką. Ten incydent wprowadza jeszcze większe restrykcje w domu Lisbon, które nie mogą skończyć sie dobrze dla nikogo...

Reżyserski debiut  Sofii Coppoli podejmuje niezwykle trudny temat zaczerpnięty z powieści Jeffrey'a Eugenidesa "Przekleństwa niewinności". Połączenie katolicyzmu, lat 70-tych, poczucia odseparowania oraz dojrzewania tworzy tutaj mieszankę wybuchową i bynajmniej nie chodzi tu o porywy emocji, ale o bierność jaką wywołuje zamknięcie pięciu sióstr, które staje sie na tyle męcząca dla nich, iż łatwiej jest im odebrać sobie życie niż z tym walczyć, buntować sie. Bo przecież okres dorastania kojarzy sie właśnie ze sprzeciwem wobec rodziców, dorosłych, ich świata i zasad, dzięki któremu młody umysł ma możliwość oderwania sie od nadopiekuńczych skrzydeł swoich rodzicieli i ukształtowania własnej tożsamości, własnych potrzeb, własnego ja ukierunkowanego zarówno do wewnętrz jak i dla świata zewnętrznego. Siostry Lisbon stłoczone w jednym pokoju, gdzie spędzają całe dnie, nie mają takiej możliwości.
Zresztą wszystkiego czego dowiadujemy sie o dziewczynkach wiemy od zafascynowanych nimi chłopców z sąsiedztwa, ich próba zrozumienia zaistniałej sytuacji to także sposób na odkrywanie własnego ja, a poczucie swobody jakim dysponują silnie kontrastują z odosobnieniem sióstr.
Pokazanie takiego,a nie innego wychowania dziewcząt, nieco przez zamkniete drzwi, może wydawać sie fragmentaryczne, ale tak naprawdę jedynie potęguje poczucie alienacji, nie tylko dzieci, ale także dorosłych. Państwo Lisbon nie tylko nigdzie nie wychodzą, ale również nikogo do domu nie zapraszają, nie widać też żadnych interakcji z sąsiadami, gdzie w tamtych czasach tworzenie nieformalnych grup sąsiedzkich było nagminne i tak było przedstawiane w amerykańskich filmach i powieściach. Tutaj jedynie poprzez plotki i domysły można poznać styl życia Lisbonów.
W 1999 roku kariera Josha Hartnetta dopiero sie zaczynała, zresztą grana przez niego postać-Trip, niby pewny siebie nastolatek, wychowywany liberalnie przez dwóch mężczyzn, mógłby być bardziej przebojowy i nieco mniej introwertyczny, jednak wydaje mi sie że to kwestia wyboru aktora,a nie jedynie przypisanej mu roli. Trudno jednak mówić o złym doborze aktorów. Młoda Kirsten Dunst miała juz wtedy spore doświadczenie na planie i to widać, jest pewna siebie, uwodzi nie tylko kamerę, ale i samego widza, jest dominująca w stosunku do Josha Hartnetta i jego Tripa, co może wydawać sie dziwne, bo przecież Lux pochodziła z rodziny o surowych zasadach i powinna byc bardziej uległa. Nie psuje to jednak konwencji filmu, więc można taka a nie inną grę uznać nawet za plus. Kolejnym drugoplanowym plusem są postacie Państwa Lisbon zagrane przez Kathleen Turner, ktorej kariera po tym filmie powoli dobiegała końca oraz Jamesa Woodsa, który miał mieć przed sobą jeszcze kilka dobrych ról. Oboje jako dorośli w "Przekleństwa niewinności" pokazali, iż pełnoletność i posiadanie rodziny wcale nie czyni człowieka dojrzałym i odpowiedziałnym, a wychowywanie dzieci surowo i restrykcyjnie wcale nie sprawia, że są oni lepszymi czy mądrzejszymi rodzicami.
Plenery czy scenografia nie grają tu większej roli, akcja mogłaby sie bowiem toczyć i w wielkim mieście i na wsi,a przesłanie pozostałoby to samo. Co do muzyki to jej monotonność wydaje sie być tutaj atutem, gdyż podkreśla zmaganie sie z codziennością dziewczynek. Niezbyt dużą wagę Coppola przywiązała również do strojów, tworząc atmosferę lat 70-tych poprzez działania i zachowanie bohaterów. Czy więc podobne wydarzenia mogłyby sie dziać współcześnie? Raczej wątpię, jeśli bowiem nie zmienił sie sposób wychowania w domach (skrajnie) katolickich to na pewno zmieniło sie nastawienie szkoły wobec rodziny osób popełniajacych samobójstwo.
Całość ogląda sie niczym wnikliwe stadium psychologiczne rodziny narażonej na samobójstwa jej członków oraz inne traumy z tym związane. Czy warto zobaczyć? na pewno, nawet jeśli nie interesujemy sie psychologią to jest to ważny film o nastolatkach i dorastaniu. Zdecydowanie polecam!

Komentarze

  1. Przeczytałam Twoją recenzję z dużą przyjemnością (choć sama tematyka fabuły do przyjemnych nie należy). Piszesz bardzo ciekawie. A tak swoją drogą, właśnie miałam się zabierać za ten film, więc Twój tekst to dla mnie kolejny sygnał do mobilizacji :). Jak zapewne zauważyłaś, uważam, że twórczość Sofii Coppoli jest bardzo ciekawa, dlatego niecierpliwie czekam na następne jej dzieła i chętnie sięgam po te już powstałe - cieszę się, że nie jestem w tym osamotniona :D.
    Serdecznie pozdrawiam,
    (nieco nieprzytomna i zmordowana)
    B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam,że Coppola ma talent,w sumie można powiedzieć iż to dziedziczne ;) Koniecznie obejrzyj Przekleństwa niewinności,polecam,weź też pod uwagę iż był to jej pierwszy pełnometrażowy obraz,więc jeszcze wiele można wybaczyć i wiele przed nią,mam nadzieję,naprawde dobrych produkcji,których wrażeniami będziemy sie dzielić :)

      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  2. Niezłe, niezłe; choć czytałoby się to lepiej wyraźnie podzielone na akapity i wyjustowane
    Pozdrawiam
    C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za to spostrzeżenie,postaram sie przy nastepnej recenzji wziąść to pod uwagę :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Teoretycznie film powinien był mi się spodobać, ale stało się inaczej, czegoś mi baardzo zabrakło. Jakoś nie wpłynął na moje emocje tak jak powinien, jak na to co się w nim działo za mało mną wstrząsnął. Cały zamysł i wszystko super, ale wykonanie trochę gorzej, słowo nudny to za dużo, ale w tym kierunku idą moje myśli, gdy go wspominam. Ta "senna" atmosfera jakoś mnie nie wciągnęła w historię. Po prostu coś mi w nim nie leży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem przez jaki element mógł Cie ten film nie wciągnąć i jedyne co przychodzi mi na myśl jest to o czym pisałam czyli wrażenie oglądania życia Lisbonów przez zamknięte drzwi czyli to że głównych bohaterów poznajemy poprzez wspomnienia i opowiadania innych,dla mnie to było dziwne wrażenie.A może jesli kiedyś obejrzysz ten film drugi raz będziesz wtedy wiedziała co Ci nie pasuje...mnie sie tak czasami zdarza.

      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Filmu nie oglądałem, mimo że twórczość Coppoli bardzo sobie cenię. Jej "Między słowami" to już dzieło kultowe, do którego lubię raz na jakiś czas wrócić. Warto więc po Twojej recenzji zainteresować się pierwszym filmem tej pani.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto,poza tym wydaje mi sie że nie można oglądać Przeklenstw niewinności porównując ich do następnych filmów Coppoli,bo można byc zawiedzionym.Natomiast po tym filmie uświadomiłam sobie jak wiele pracy włozyła by jej następne produkcje były jeszcze lepsze.

      Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

5.seriali,o których jeszcze nie pisałam,a które warto zacząć oglądać

Strangerland

Amerykańska sielanka