Sklepik dla samobójców

Le magasin des suicides / The Suicide Shop

(Francja, Kanada, Belgia 2012)

Reżyseria: Patrice Leconte
Scenariusz: Patrice Leconte, Jean Teulé
Gatunek: Animacja / Komedia / Musical

          W mrocznym, ponurym i deszczowym mieście, w jednej z jego bocznych uliczek rodzina Tuvache- Mishima wraz z żoną Lukrecją i dziećmi prowadzą nietypowy sklepik...z artykułami dla samobójców...Można tu więc dostać sznur wraz z pętlą na szyję, sprzedawany na metry- w zależności od wysokości pokoju, wszelkiego rodzaju trucizny, miecze samurajskie, cegły wraz z uchwytem na nogę, a także świeżo zaostrzone żyletki. Wszystko jednak zaczyna sie zmieniać po urodzeniu sie państwu Tuvache syna Alana, który jako jedyny z rodziny już od momentu narodzin będzie sie uśmiechał i tym oraz planem, który zrealizuje z kolegami zjedna sobie nie tylko rówieśników, ale z czasem i dorosłych...

          79-minutowa animacja miała być pierwszą w historii Francji zrealizowaną w technologii 3D, jeśli nie liczyć "Prawdziwej historii Kota w Butach"Macha Makeïeff, Jérôme Deschamps i Pascal Hérold z 2011 roku. Ten zrealizowany za 15 milionów euro obraz o dość nietypowej tematyce przyciąga uwagę nie tylko dynamiką ale i kolorami, które od ciemnych i przytłaczających przechodzą do jasnych, wielobarwnych wręcz jaskrawych tworząc w te sposób swoisty kontrast. Postacie stworzone nieco karykaturalnie pomimo nadanej im profesji sprawiają sympatyczne wrażenie, a mały Alan został tak narysowany, iż mimo drobnej postury tryska energią i wydaje sie podobny przez to do kreskówek z dzieciństwa jak choćby do "Pomysłowego Dobromira" czy "Bolka i Lolka". Wszystko to uzupełnione jest naprawdę ciekawie dobranymi piosenkami, które miejscami bawią,a miejscami wprawiają w zadumę. Bo trzeba przyznać, że Francuzi wybierając temat śmierci mieli niełatwe zadanie, by nie przedstawić jej zbyt brutalnie czy zbyt wulgarnie na poziomie dialogowym. Udało im sie to choć początek animacji na to nie wskazuje, szczególnie gdy trup ściele sie gęsto na ulicach, a ciała wręcz wylatują z okien.

          Ten króciutki film raczej nie nadaje sie dla maluchów ze względu na tematykę, ale z pewnością mądry rodzin mógłby obejrzeć taki obraz z przedszkolakiem, szczególnie gdy tłumaczyłby dziecku co dzieje sie na ekranie. Takie a nie inne podejście do śmierci może jak najbardziej niektórych razić, ale wydaje mi sie, iż jeśli ktoś ma dystans do siebie i do życia to raczej będzie sie dobrze bawił i zrozumie lekką formułę przedstawionego tematu.

          "Sklepik dla samobójców" to naprawdę świetny kawał roboty rysowników i grafików komputerowych połączony z dobrym scenariuszem. Dla wszystkich tych, którzy lubią nietypowe przedstawienie kontrowesyjnych tematów, zachowujących przy tym dystans i lekkość. Polecam!






Komentarze

  1. Nawet gdybym nie przeczytała recenzji, to obejrzałabym dla samego tytułu. Chwytliwy i intrygujący. Z pewnością obejrzę ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam sie,że ja po ten film sięgnęłam właśnie przez tytuł i okładkę/plakat i nie zawiodłam sie :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Ciekawi mnie ten film bardzo - chyba dostałem właśnie argument ostateczny, że warto go obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znac jak obejrzysz,chętnie przeczytam recenzję :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

5.seriali,o których jeszcze nie pisałam,a które warto zacząć oglądać

Strangerland

Amerykańska sielanka