7.filmów na 7.dni tygodnia-Dzień 7.-The Knick-Serial, odcinki 1-3

The Knick 

Reżyseria: Steven Soderbergh
Gatunek: Dramat 

Sezon pierwszy: planowanych odcinków: 10
Sezon drugi: (ma być wyświetlany w 2015 roku): planowanych odcinków: 10


Obsada:
Dr John W. Thackery- Clive Owen
Lucy Elkins- Eve Hewson
Dr Bertram "Bertie" Chickering Jr.-Michael Angarano
Dr Everett Gallinger- Eric Johnson
Dr Algernon Edwards- Andre Holland
Herman Barrow- Jeremy Bobb
Cornelia Robertson- Juliet Rylance
Tom Cleary- Chris Sullivan
Siostra Harriet- Cara Seymour

          Rok 1900 Nowy Jork, w prywatnym szpitalu The Knickerbocker popełnia samobójstwo szanowany lekarz J.M.Christiansen-powód kolejna nieudana próba cesarskiego cięcia-matka i dziecko zmarły na stole operacyjnym. Jego miejsce ma zastąpić dr John W Thackery, skryty nieco zdystansowany i cyniczny uczeń Christiansena- jego prawa ręka to kokainista poświęcający sie bez reszty pracy. Są oczywiście i inni lekarze,ale ten jest najlepszy i niezastąpiony,otwarty umysł, wręcz niezbędny by wprowadzić medycynę w nowa erę...

          Steven Soderbergh reżyser, scenarzysta, producent nawet aktor; 1.nagroda Oscar, 36 innych nagród oraz 60.nominacji przez prawie 30.lat kariery. Kolejny z czołówki największych i najbardziej znanych twórców kina obok Agnieszki Holland (The Killing") czy Davida Finchera (House of Cards") postanowił sprawdzić sie w roli reżysera serialu. Oczywiście Soderbergh tak jak wszystko także i "The Knick" zrobił w swoim stylu. Przede wszystkim nie tylko uświetnił swoim nazwiskiem cały serial kręcąc każdy odcinek, ale także zadbał by postacie,przynajmniej niektóre,opierały sie na faktycznie żyjących w tamtych czasach osobach,urealniając w ten sposób fabułę. Oczywiście miał tutaj do pomocy nie tylko doświadczonych scenarzystów ale i doradcę technicznego-eksperta od historii medycyny dr Stanleya B.Burnsa.

          Trzeba przyznać, że efekt jaki uzyskali jest zdumiewający.Widzowi,nawet temu nie interesującemu sie medycyną czy historią, łatwo jest przenieść sie w tamte czasy, dzięki oryginalnej scenografii, a co za tym idzie bez problemu ogląda sie to telewizyjne widowisko.Starano sie zachować jak najwięcej realizmu, więc tam gdzie było brudno jest brudno, tam gdzie była bieda jest bieda, tam gdzie są pieniądze są bogato zdobione stroje i wystawne jedzenie. Oczywiście wszystko jest stonowane, nie daje sie więc odczuć, że oglądamy serial kostiumowy, ale to może być również kwestia postaci. Bohaterowie tutaj są bowiem niezwykle barwnie zarysowani, z początku wydają sie być tajemniczy, ale z każdym odcinkiem wiemy o nich coraz więcej i więcej. Aktorzy tak zostali przygotowani, by wyglądało że dobrze czują sie w kostiumach, które noszą, a kwestie które wypowiadają nie brzmią sztucznie czy teatralnie jak to sie w filmach kostiumowych czasem zdarza. 

          Sama fabuła wydaje sie być przemyślana i tak jak pisałam wcześniej medycznie skonsultowana. Wprawdzie dwa pierwsze odcinki są niezwykle krwawe( włącznie z pokazywaniem ran, rozcinania i krwi podczas robienia operacji), trzeci zaś już nie, ale trudno mi na ten moment powiedzieć czy dbałość o szczegóły anatomiczne zostanie zachowana w serialu czy raczej decyzją stacji telewizyjnej lub widzów postanowiono o zmianie kierunku linii fabularnej na mniej kontrowersyjną, mniej wstrząsającą. Chyba że był to zabieg mający na celu przyciągnięcie widza przed ekrany, jeśli tak to nader efektowny.

          Co do gry aktorskiej to postawiono tutaj na jedno znane nazwisko, choć na początku nie byłam przekonana czy to był dobry wybór, jako że nie należę do fanek Clive'a Owena. Zaskoczył mnie jednak pozytywnie i już sama nie wiem czy jego gra jest wynikiem właściwego poprowadzenia przez reżysera czy może z wiekiem Owen nabył aktorskiego szlifu.Już w filmie Blood Ties, recenzja tutaj http://film2me2you.blogspot.com/2014/08/blood-ties-les-liens-du-sang.html wykazywał wprawdzie cechy dobrego aktora, ale wtedy pomyślałam że to przypadek ("wypadek przy pracy"). Ciekawie zapowiadają sie także dwie pozostałe postacie doktorów czyli  Dr Bertram "Bertie" Chickering Jr.
granego przez Michaela Angarano oraz Dr Everetta Gallingera prowadzonego przez Erica Johnsona, jeśli role tych panów zostały dobrze rozpisane w scenariuszu to właśnie oni mogą stać sie także gwiazdami tego serialu, przynajmniej dla kobiecej części widowni. Panie-aktorki, przynajmniej w tych trzech odcinkach,nie wykazały sie jakoś szczególnie,a na pewno nie tak by warto sie było rozpisywać na ich temat. Nie wiem czy to jest kwestia faktycznego przypisania ról w owych czasach(emancypacja kobiet dopiero sie zaczęła), przeoczenie czy może mocny kobiecy charakter zostanie później wprowadzony. Nic trzeba obserwować na bieżąco rozwój sytuacji :)

          Pomimo długich odcinków serial ogląda sie przyjemnie (nie licząc tematu oraz krwi i skalpeli) i płynnie. Wciąga- a to dobra cecha dobrego serialu.Jak już pisałam łatwo wczuć sie w atmosferę na ekranie, wątki są dobrze zaznaczone, postacie świetnie rozpisane, nic tylko czekać na kolejne odcinki (wyemitowano już chyba 6.) i kolejny sezon, bo to może być hit na miarę "Gry o tron" czy "House of Cards".Polecam !!!
  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Strangerland

5.seriali,o których jeszcze nie pisałam,a które warto zacząć oglądać

Ojcowie i córki