W filmowym skrócie

Mapy gwiazd ( Maps of the stars, reż. David Cronenberg, 2014)

Reżyser "Wschodnich obietnic" i "Niebezpiecznej metody" tym razem zabiera nas w podróż do
Hollywood, gdzie zresztą po raz pierwszy kręcił film. Wsiadając razem z główną bohaterką Agatha (Mia Wasikowska) do limuzyny możemy obserwować życie "gwiazd". A właściwie jesteśmy świadkami ich dziwacznych i zaburzonych zachowań i dewiacji, które z początku wcale nie przeszkadzają, by na końcu stać sie przyczyną ich upadku. Cronenberg w typowy dla siebie nieco cyniczny i przejaskrawiony sposób pokazuje widzowi co może sie stać gdy jest sie bogatym i rozpoznawalnym. Być może nawet rozprawia sie i rozlicza ze środowiskiem, w którym przyszło mu pracować. W rolach głównych cała plejada gwiazd od Julianne Moore po Olivię Williams i Johna Cusacka. Ktoś mógłby powiedzieć co to za gwiazdy,takie drugiej kategorii, ale według mnie to postacie, które przeciętny widz kojarzy jeśli nie z nazwiska to przynajmniej z twarzy z telewizji,a to jedynie plus tej produkcji, bo dzięki ich doświadczeniu filmowemu powstają bardzo wyraziste postacie. Polecam!



Dracula historia nieznana (Dracula Untold, reż. Gary Shore, 2014)

Niestety bardzo słaby debiut reżyserski, pomimo starań speców od efektów specjalnych i
zatrudnienia Luke'a Evans'a, można by powiedzieć aktorskiego speca od kostiumowych filmów akcji jak "Kruk.Zagadka zbrodni" czy "Immortals.Bogowie i herosi". Bo alternatywna wersja, dobrze znanej widzom i czytelnikom historii o Vladzie Palowniku zwanym Draculą, jakoś nie wzbudziła mojego zachwytu. Sceny batalistyczne okazały sie zbyt krótkie i chaotyczne, zabrakło też namiętności i pasji między postaciami Vlada i Mireny- wyszło sztucznie i pompatycznie. Jedyne co mogłoby sie obronić to sposób w jaki przedstawiono wampiryzm, ale ten wątek akurat potraktowano po macoszemu. Całość, na szczęście krótka, nie mogłaby sie równać ani powieści Brama Stokera ani produkcji Francisa Forda Coppoli, a szkoda, bo z takiego tytułu dałoby sie jeszcze wiele wykrzesać, biorąc pod uwagę że "Dracula" z 1992 roku do tej pory nie znalazła godnego następcy. Można obejrzeć!





Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz (Capitan America, reż. Anthony Russo, Joe Russo, 2014)

Długo,za długo ;) oczekiwana zarówno przez fanów komiksów jak i filmowej serii produkcja o
przygodach superbohatera Ameryki została utrzymana w konwencji, na szczęście nie plastykowego blockbustera, a thrillera politycznego. Tym razem Kapitan Ameryka będzie musiał zmierzyć sie ze zdrajcami i... przeszłością. Dynamiczna, pełna zwrotów akcji i humoru pozwala zrelaksować sie widzowi, ale także dba o to by sie nie nudził. Dzięki umiarowi i kilku ciekawym pomysłom, nie zostaliśmy zbombardowani przez gadżety i efekty specjalne. Za to jako widzowie otrzymaliśmy cały wachlarz emocji zarówno superbohaterów, jak i naszych własnych, gdy akcja niespodziewanie zmienia tor. Nawet Ci, którzy nie przepadają za komiksami czy "bajkami" powinni sięgnąć po ten tytuł, bo to świetny sposób na spędzenie ponad dwóch godzin, Nie trzeba też znać poprzednich części czy to Avengers czy Kapitana Ameryki by zrozumieć fabułę i dobrze sie bawić. Trzeba przyznać, że zarówno ekipa aktorska jak i ci którzy stanęli za kamerą znają swój fach i potrafili to wykorzystać. Robert Redford i Samuel L.Jackson pokazali przy tym niezwykłą klasę aktorską, a szczególnie Redford, który rolą Alexandra Pierca dał do zrozumienia, że ma dystans do siebie i może bez "spiny" zagrać niemal każdą postać. Zdecydowanie polecam!

Początek (I Origins, reż Mike Cahill, 2014)

Niby metafizyczna, niby pseudonaukowa opowieść o miłości i śmierci. Dostajemy więc z jednej
strony dialogi i monologi o naturze i możliwościach oka jako narządu wzroku,a z drugiej ckliwą historię o wiecznej miłości, która ni stąd ni zowąd kończy sie tragiczną i bezsensowną śmiercią. Nagrodzony na Festiwalu Sundance Nagrodą Specjalną film wymaga specjalnego podejścia lub specjalnych przemyśleń co "autor miał na myśli". Mocną stroną produkcji jest gra aktorska. Szczególna uwagę chciałabym zwrócić tutaj na Brit Marling (Karen), która niby drugoplanową rolą bardziej mnie przekonała niż Astrid Berges- Frisbey (Sofi) pierwszoplanową. Zresztą Marling miała już okazję pracować z Cahillem przy "Drugiej Ziemi" i trzeba powiedzieć,że tworzą naprawdę dobry duet reżyser-aktorka, może zresztą to dzięki temu lepiej wypadła niż młoda Hiszpanka. Michael Pitt był tutaj wystarczająco naukowy i wystarczająco zakochany czyli w 200% zamyślony i roztrzepany, pasowała więc do niego ta rola. Można obejrzeć!




Furia (Fury, reż. David Ayer, 2014)

Specjalista od kina policyjnego i wojskowego David Ayer tym razem zaprezentował nam epizod z II
Wojny Światowej. Kwiecień 1945 roku, oddziały amerykańskie sukcesywnie wyzwalają kolejne fragmenty upadającej Rzeszy. W samym centrum Historii- jeden czołg i 5.czołgistów, a każdy nosi w sobie i przeżywa wojnę w inny sposób. Każda z postaci została tu świetnie pokazana i przedstawiona, nawet jeśli tylko przez chwilę. Oczywiście jak przystało na film wojenny nie mogło zabraknąć brutalnych krwawych scen, łez i śmierci, jednak to nie razi tak jak potrafi w innych produkcjach tego gatunku. Rewelacyjna rola Brada Pitta, można powiedzieć że on nie gra sierżanta Colliera- On nim jest! Bardzo ciekawie przedstawiona postać młodego Normana, który na wojnę trafia z "łapanki" i zupełnie sie do tej nie nadając musi sie przystosować, by ją przeżyć. Szkoda tylko że sceny batalistyczne wypadły tak mało realistycznie, wręcz groteskowo. Tak jakby scenariusz bardziej kładł nacisk na postacie niż tło wydarzeń. Ale akurat tej produkcji można to wybaczyć, szczególnie jeśli dwie godziny mijają tak szybko,a po napisach pozostaje tylko niedosyt tej opowieści. Koniecznie trzeba zobaczyć!


Komentarze

  1. A gdzie informacja o rewelacyjnym występie Moore:) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojoj...myślałam że to tak oczywiste,że nawet nie trzeba o tym wspominać :) faktycznie to był jej film :)

      pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Strangerland

5.seriali,o których jeszcze nie pisałam,a które warto zacząć oglądać

Ojcowie i córki