'71

'71 ( Wielka Brytania, 2014)

Reżyseria: Yann Demange
Scenariusz: Gregory Burke 
Gatunek: Akcja / Dramat / Thriller

Obsada:
Gary Hook- Jack O'Connell
Kapitan Sandy Browning- Sean Harris
Sierżant Leslie Lewis- Paul Anderson
Porucznik Armitage- Sam Reid
Quinn- Killian Scott
Eamon- Richard Dormer
Boyle- David Wilmot
Brigid- Charlie Murphy

          The Troubles czyli Konflikt w Irlandii Północnej trwał od 1968 do 1998 roku i zakończył sie podpisaniem porozumienia wielkopiątkowego w Belfaście. Zanim jednak doszło do ugody pomiędzy  rządami Irlandii i Wielkiej Brytanii musiało zginąć około 3500. osób, z czego największą grupę stanowili cywile. A wszystko przez chęć zjednoczenia należącej do Wielkiej Brytanii prowincji z niepodległą Republiką Irlandii przez "irlandzkich nacjonalistów i republikanów (głównie katolików), przy jednoczesnym dążeniu unionistów (głównie protestantów) do pozostania w granicach Zjednoczonego Królestwa" (Wikipedia). 
          
          Rok 1971 to w Belfaście czas wyjątkowo krwawych walk. Szeregowiec Hook zostaje tam wysłany na swoją pierwszą misję, zresztą dla jego porucznika to także pierwszy przydział. Kiedy więc mają wyruszyć z koszar nikt ze "świeżaków" nie spodziewa sie zamieszek czy aktów agresji wobec wojska. Gdy do nich dochodzi oddział nie jest na to przygotowany, ginie żołnierz, a Hook pozostawiony sam sobie musi uciekać...Sytuacja jest na tyle niepewna, iż nie wiadomo, kto jest przyjacielem a kto wrogiem, kto może pomóc,a kto strzeli w plecy bez mrugnięcia okiem... 

          Yann Demange wybrał sobie trudny temat na swój reżyserski debiut pełnometrażowy. Bo choć żyjemy w świecie informacji o rozgrywających sie gdzieś tam konfliktach zbrojnych, to ten w Irlandii Północnej, zarówno dla Brytyjczyków jak i całego świata, nadal pozostaje w pamięci i nadal potrafi wzbudzać emocje. Demange'owi udało sie w filmie pokazać okrucieństwo konfliktu zbrojnego jako mocny i krwawy element, ale przedstawiony jako fragment rzeczywistości,a nie jedynie gra postaci na ekranie. Gdyby więc nie barwne, wręcz epickie kadry, prezentujące miasto i ludzi, można by odnieść wrażenie że ogląda sie dokument albo paradokument wojenny.
Poza tym scenariusz zbudowano tak, by poza malowniczymi krajobrazami Belfastu i krwawymi scenami walk zarysować widzowi obraz religijno- polityczny konfliktu. Niestety zbyt duża doza niedomówień, brak wyjaśnienia poszczególnych zdarzeń i zachowań bohaterów filmu sprawiła, że może on być mało zrozumiały, szczególnie dla tych widzów, którzy o The Troubles nie słyszeli albo wiedzieli bardzo niewiele. Film bowiem bywa niezwykle edukacyjnym środkiem przekazu, także ten fabularny, o ile w scenariuszu zostanie odpowiednio ujęty dany wątek. Tutaj zadbano o efekt wizualny oraz emocjonalny, natomiast po macoszemu potraktowano, kwestie stricte historyczne. Szkoda, bo stanowiłoby to dodatkową wartość " '71".  

          Niestety przez nieco zagmatwany lub jak kto woli mgliście zarysowany wątek historyczny film traci również w warstwie aktorskiej. Jack O'Connell ("Niezłomny") czy Sean Harris ("Prometeusz", "Rodzina Borgiów") zagrali na możliwie najwyższym dla siebie poziomie, jednak to wcale nie ułatwia widzowi odbioru tego obrazu. Nie wyjaśnia półsłówkami, które wypowiadają ich postacie, sytuacji, którą widzimy na ekranie, a przez to może irytować lub intrygować, w zależności od stopnia zmotywowania widza, by zrozumieć co ogląda lub to odrzucić.

          Film może spodobać sie tym, którzy lubują sie w ciekawie zaprezentowanych ujęciach, gdzie ważne jest nie tylko co sie pokazuje ale i jak to sie robi, używając do tego gry światła i cienia oraz wyostrzając lub rozmywając obraz w zależności od efektu który chce sie uzyskać. Natomiast zawiedzeni mogą być Ci, którzy chcieliby uzyskać garść informacji o samym konflikcie, ludziach którzy brali w nim udział, bohaterach oraz ofiarach Belfastu lat 1968-1998. Czy wielbicielom filmów wojennych będzie mało wrażeń? Trudno powiedzieć, muszą sami zabrać głos w tej sprawie, bo ekspertem obrazu wojennego akurat nie jestem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Strangerland

5.seriali,o których jeszcze nie pisałam,a które warto zacząć oglądać

Ojcowie i córki