Ex Machina

Ex Machina (Wielka Brytania, 2015)

Reżyseria: Alex Garland
Scenariusz: Alex Garland
Gatunek: thriller/ Sci- Fi

Obsada:
Caleb- Domhnall Gleeson
Nathan- Oscar Isaac
Ava- Alicia Vikander
Kyoko- Sonoya Mizuno

          Caleb jest programistą pracującym dla Blue Book. Kiedy wygrywa możliwość spędzenia tygodnia ze swoim szefem w jego rezydencji, nie spodziewa sie że zmieni to jego życie o 360 stopni bo będzie miał możliwość poznania nie tylko swojego genialnego pracodawcy, ale także jego największego życiowego osiągnięcia- sztucznej inteligencji.
          Debiut reżyserski scenarzysty takich filmów jak "28.dni później" czy "W stronę słońca" to przerażająca i jednocześnie fascynująca wizja tego do czego zdolny jest człowiek, który czuje oraz jak daleko może posunąć sie maszyna, która myśli, analizuje i wyciąga wnioski. A wszystko to w imię poszukiwania i testowania świadomości, która miałaby sie rozwinąć na bazie sztucznej inteligencji.
Trzeba przyznać Alex'owi Garland'owi że wybrał dobry temat na pierwsze działania za kamerą, taki który dobrze sie ogląda,więc i nieźle sie sprzedaje choć może wydawać sie nieco ograny. Nie tylko bowiem zagorzały kinoman wie, że przynajmniej raz na kilka lat lub nawet raz do roku powstaje produkcja, której fabuła opiera sie o temat "maszyna a świadomość". Czasami te filmy są mniej udane jak "Automata" (2014 r), czasami bardziej jak "Her" (2013 r). Wszystkie jednak pokazują i podkreślają jak ważna jest bariera, której żadna maszyna nie przekroczy- bariera emocji. Tak samo jest w przypadku "Ex Machiny". Tym razem jednak to inteligencja bierze górę nad emocjami.

          I tak z jednej strony mamy geniusza jakim jest Nathan. Samotność tego człowieka, podobnie jak jego emocjonalność są tłumione przez alkohol. Cóż...z pewnością trudno jest być najmądrzejszą osobą w pokoju...nawet jeśli w tym pomieszczeniu jest sie samemu. Dlatego właśnie Nathan tworzy sobie towarzyszki, zresztą metodą prób i błędów, co dla jego gościa- Caleba oraz dla widza jest nieco szokujące.
          Z drugiej strony pojawia sie Caleb- inteligentny, ale i naiwny. Równie samotny jak jego pracodawca Nathan, choć z zupełnie innych powodów. Dzięki temu Caleb tak łatwo daje sie uwikłać w grę jaką zacznie jego szef, a której końca żaden z nich nie jest w stanie przewidzieć, mimo inteligencji powyżej przeciętnej.
          Obaj ze względu na brak ludzi wokół siebie, brak silnych więzów społecznych stają sie bowiem bardziej podatni na manipulację oraz przewagę emocji nad inteligencją. Bo przecież trudno sobie wyobrazić iż dwóch wybitnie zdolnych i myślących mężczyzn, nie domyśliło sie że oszuka ich maszyna. Nathan wprawdzie mógł wiele przewidzieć, w końcu był twórcą tej maszyny oraz tym który zaplanował ten rodzaj testu. Jego błąd polegał jednak na zbytniej pewności siebie oraz przekonaniu, iż panuje nad sytuacją.

          Sam film to połączenie pięknych scenografii stylowo i minimalistycznie wyposażonych wnętrz oraz pokazanych na zasadzie kontrastu spektakularnych ujęć natury- lasów i gór otaczających posiadłość. Sam dom wydaje sie być samotną wyspą wśród zieleni, na odludziu, gdzie można sie dostać tylko helikopterem. Można to odnieść do ludzkiego mózgu, ludzkiej jaźni, do której dostęp bywa utrudniony. Można też porównać ową okolicę i sam dom do ludzkich emocji, do których by "wejść" potrzeba czegoś pięknego, wręcz spektakularnego...czegoś takiego jak Ava.

          Trzeba przyznać, że choć niewielka to obsada filmu trafiła sie iście międzynarodowa i uzdolniona. Irlandczyk Domhnall Gleeson (m.in.: "Frank" i "Czas na miłość") jako młody i naiwny programista Caleb to chudy i wysoki mężczyzna o niepewnym spojrzeniu, w przeciwieństwie do niskiego i dobrze zbudowanego Gwatemalczyka Oscara Isaaca ( m.in.: "Co jest grane,Davis?"oraz "The Two Faces of January"), którego Nathan to pewny siebie, bogaty geniusz. Obaj panowie od lat z powodzeniem występują w filmach i podejrzewam, że są znani chociażby " z twarzy"szerszej publiczności. Szwedka  Alicia Vikander coraz częściej oglądana w produkcjach międzynarodowych, to najmłodsza z ekipy, ale równie dobrze zapowiadająca sie aktorka. Jeśli ktoś jej jeszcze nie kojarzy to polecam "Kochanka królowej", gdzie u jej boku (tak dokładnie!) wystąpił sam  Mads Mikkelsen.

          Chyba nie muszę przekonywać nawet tych, którzy za Sci-Fi nie przepadają, że film warto obejrzeć? Samej technologii i sformułowań technicznych nie jest tu wiele, przeważa natomiast dobra gra aktorska, ciekawy scenariusz oraz przyjemna dla oka scenografia. Prostota i emocje to wyróżnia "Ex Machinę" spośród innych filmów obejrzanych przeze mnie w tym roku, choć dla obrazów o tej tematyce to już pewien kanon, wręcz schemat.
Czekam jednak na następną produkcję Alexa Garlanda, bo to z reguły drugi, trzeci film pozwala określić potencjał reżyserski. Początek jest obiecujący. Polecam!
           



          

Komentarze

  1. Muszę zobaczyć. Tym bardziej, że sztuczna inteligencja jest realnym tworem, który może pomóc ludzkości, ale może i ją zniszczyć. Ciekawa jestem tego filmu:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

5.seriali,o których jeszcze nie pisałam,a które warto zacząć oglądać

Amerykańska sielanka

Nikt z Nikąd / Un illustre inconnu