Mroczny zakątek

Dark Places (Wielka Brytania / Francja / Stany Zjednoczone / 2015)

Reżyseria: Gilles Paquet-Brenner
Scenariusz: Gilles Paquet-Brenner, na podstawie powieści Gillian Flynn
Gatunek: Dramat / Thriller

Obsada:
Libby Day- Charlize Theron
Młoda Libby Day- Sterling Jerins
Lyle Wirth- Nicholas Hoult
Patty Day- Christina Hendricks
Ben Day- Corey Stoll
Młody Ben Day- Tye Sheridan
Diondra-  Andrea Roth
Młoda Diondra- Chloë Grace Moretz
Runner Day- Sean Bridgers
Trey Teepano- J. LaRose
Młody Trey Teepano-  Shannon Kook
Diane- Jennifer Pierce Mathus
Michelle Day-Natalie Precht
Debby Day- Madison McGuire

          Czasami jedno zdarzenie z życia może odmienić człowieka na zawsze...bez względu na to czy jest pozytywne czy nie. Dla Libby Day było to morderstwo jej sióstr i matki. Mimo że minęło 28.lat od tego wydarzenia to jako jedyna ocalała z masakry nie potrafi sobie z tym poradzić. Z bycia ofiarą zrobiła sobie sposób na życie. Pewnego dnia dostaje propozycję rozwiązania zagadki śmierci najbliższych na której może nie tylko zarobić...

          Jeśli nazwisko Gilles Paquet-Brenner nic wam nie mówi,to nic nie szkodzi i wcale nie musi oznaczać, że dawno niczego nie oglądaliście. Jeżeli natomiast Charlize Theron to dla Was jedynie nazwisko znanej modelki, którą zresztą była, to faktycznie macie zaległości filmowe i czas zabrać sie za oglądanie. Z kolei co do samych produkcji i ich twórców jak widać na przykładzie "Mrocznego zakątka" mało znane nazwisko reżysera nie musi oznaczać, iż film jest słaby lub w ogóle nie da sie go oglądać, co stanowi dobrą wiadomość zarówno dla początkujących filmowców i dla Nas- widzów. 

          Trudno zliczyć ileż to razy widzieliśmy filmy oparte na scenariuszach, gdzie całe rodziny zostają zamordowane w niewyjaśnionych okolicznościach. Niewielu twórców natomiast pokusiło sie o pokazanie co dzieje sie z ocalałymi z takich masakr, a oparcie scenariusza- śledztwa mającego wyjaśnić co wydarzyło sie 28 lat wcześniej na farmie gdzieś w Kansas wydaje sie być pomysłem wystarczająco ciekawym, by sięgnąć po "Mroczny zakątek". Szczególnie gdy ocalałą Libby Day odgrywa niesamowita Charlize Theron, która już nie raz pokazała, że tworzenie trudnych psychologicznie ról nie jest dla niej problemem...ba za jedną z takich dostała nawet Oscara. Było to wprawdzie w 2003 roku, ale jak widać w jej przypadku nie jest to wyuczona umiejętność, a talent.           "Mroczny zakątek" to historia detektywistyczna, przedstawiona od strony emocji osób, które brały udział lub były świadkami zbrodni, choć dla głównej bohaterki to także możliwość poznania i rozprawienia sie z własną, bolesną przeszłością, która tak na dobrą sprawę nie pozwala jej normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Wprawdzie sposób w jaki zostaje wplątana w rozwiązywanie kryminalnej sprawy sprzed lat wydawać sie może nieco naciągany, ale tak naprawdę Stany Zjednoczone to duży kraj o bardzo zróżnicowanych społecznościach zarówno pod względem etnicznym, politycznym czy socjalnym jak także jeśli chodzi o zainteresowania oraz sposoby spędzania wolnego czasu czy wydawania w tym czasie pieniędzy, więc takie rozwiązanie szczególnie nie dziwi. Mimo to główna bohaterka nie jest z początku przekonana do pomysłu przedstawionego przez coś co można by nazwać klubem detektywistycznym. Oczywiście z czasem daje sie porwać entuzjazmowi i sile perswazji oraz argumentacji młodego Lyle'a Wirth'a, skarbnika klubu, wymaga to jednak także kilku ekstra dolarów motywacji. I tak to o czym Libby próbowała zapomnieć przez 28 lat, a na czym jednocześnie zarabiała, staje sie niemal obsesją dla grupy zapaleńców, którzy nie dość że chcą rozwiązać sprawę zabójstw na farmie, to jeszcze udowodnić i uwolnić osobę oskarżoną i skazaną za te zbrodnie. Reszta przypomina nieco osobiste śledztwo, którym zresztą jest, a którego wynik może sie dla niektórych widzów wydać zaskakujący, co w czasach, gdy w filmach widzieliśmy już wszystko jest pokrzepiające. 

          Produkcja trzyma w napięciu niemal od początku do końca. Jest to, według mnie, wynik nie tylko dobrze napisanego scenariusza, ale także świetnej gry aktorskiej i odpowiednio dobranej scenografii. Wszystko, w tym przejścia między teraźniejszością, a wyjaśniającymi wątkami przeszłością, zostało na tyle płynnie pokazane, by widz nie miał wątpliwości, który kadr i osoba dotyczy którego okresu czasu. 
          Co do aktorów to najbardziej zaskoczyła mnie Christina Hendricks, bo z początku jej...nie poznałam...zmizerniała i wyszczuplona, wyglądała zupełnie inaczej niż w serialu "Mad men". Z kolei tak samo jak w serialu wyglądał Corey Stoll...tak samo jak w "House of Cards", żeby nie było wątpliwości, jednak sposób w jaki gra, to już zupełnie inna postać i to sie czuje. jak dla mnie za mało było Chloë Grace Moretz, której jestem wielką fanką, bo uważam że to niezwykła aktorka z dużym talentem, szczególnie do grania trudnych i złożonych psychologicznie postaci, jednak w "Mrocznym zakątku" dostała rolę drugoplanową, więc będę musiała poczekać na coś więcej z jej udziałem, mam nadzieję że lepszego niż "Piąta fala". Nie zachwycił mnie natomiast Nicholas Hoult...choć z drugiej strony może jego Lyle'a Wirth'a miał bardziej przekonać Libby Day bardziej niż mnie?  
          Zupełnie nie słyszałam muzyki w tym filmie, na szczęście, nie była mi potrzebna, co może dobrze świadczyć o filmie, bo jeśli nie pamięta sie fabuły,a jedynie ścieżkę dźwiękową to można podejrzewać, iż coś jest nie tak.

          "Mroczny zakątek" nie jest może filmem godnym nagród Akademii czy nie należy do festiwalowego kanonu, jednak to produkcja którą warto zobaczyć. Dla niezdecydowanych dodam, że scenariusz powstał na podstawie powieści Gillian Flynn, która jest też autorką "Zaginionej dziewczyny", która swoją drogą też doczekała sie ekranizacji równie efektownej i efektywnej.Polecam! 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

5.seriali,o których jeszcze nie pisałam,a które warto zacząć oglądać

Amerykańska sielanka

Marvellous