Ojcowie i córki

Fathers & Daughters (Włochy, USA / 2015)

Reżyser: Gabriele Muccino
Scenariusz: Brad Desch
Gatunek: Dramat

Obsada:
Jake Davis- Russell Crowe
Katie Davis- Amanda Seyfried
Cameron- Aaron Paul
Elizabeth- Diane Kruger
Lucy- Quvenzhané Wallis
William-  Bruce Greenwood
Młoda Katie- Kylie Rogers
Teddy Stanton- Jane Fonda

          Po tragicznej śmierci żony Jake załamuje sie nerwowo. Znany pisarz i zdobywca nagrody Pulitzer trafia do szpitala psychiatrycznego. W tym czasie jego ośmioletnia córka-Katie zostaje oddana pod opiekę ciotki (siostra zmarłej żony) oraz wuja. Po wyjściu ze szpitala Jake i Katie będą znowu razem jednak problemy zdrowotne Jake'a oraz dążenie Elizabeth, by Katie zamieszkała z nimi doprowadzi do nieszczęść...wielu osób, na wielu płaszczyznach życia.

          "Ojcowie i córki" to niewątpliwie dramat skomplikowany. Oczywiście wiadomo, że tego typu filmy nigdy nie są łatwe w odbiorze, jednak zdarza sie, tak jak w przypadku tej produkcji, że zarówno temat jak i sposób jego przedstawienia dodatkowo utrudniają zrozumienie lub przyswojenie oglądanej treści i to pomimo świetnej gry aktorskiej. 
          Relacje ojców i córek były już nie raz i nie dwa szeroko rozpatrywane i opisywane przez pedagogów, psychologów i psychiatrów. Były też przedstawiane w różnego rodzaju produkcjach telewizyjnych i kinowych. Tutaj mamy do czynienia z niezwykle wnikliwą, choć pokazaną w sposób bardzo wyrywkowy, analizą wpływu ojca Jake'a na córkę Katie, a dokładniej na jej zachowania już po jego śmierci,w momencie usamodzielniania sie. 
Niestety ze względu na historię życia Jake'a, egzystencja Katie nie jest łatwa, szczególnie jeśli chodzi o jej związki z mężczyznami i stosunek w pracy. Z tego co widzimy na ekranie, ojciec Katie był w jej życiu obecny jedynie co jakiś czas i to bez względu na to czy przebywał akurat w zakładzie psychiatrycznym. Między innymi taki stan rzeczy sprawił, że Katie nie potrafi stworzyć normalnego związku partnerskiego oraz dopuszcza sie zachowań destrukcyjnych/ ryzykownych dla jej ciała i psychiki. Ma także problem z odczuwaniem emocji oraz dystansem do podejmowanych działań. Wszystko to może doprowadzić do tragicznego końca. Na szczęście dorosła już Katie spotyka na swojej drodze ludzi cierpliwych, życzliwych, kochających i wyrozumiałych. 

          Włoch Gabriele Miccino to zapewne jeden z ekranowych ekspertów od relacji między ludzkich. W pamięci widzów i krytyków filmowych całego świata zasłynął dwoma filmami z Will'em Smith'em "Siedem dusz" i "W pogoni za szczęściem", jednak nakręcił ich o wiele więcej. W międzyczasie popełniając chyba jakąś komedię romantyczną,ale jako że jej nie widziałam, to sie nie będę sie wypowiadała na ten temat. 
Jego "Ojcowie i córki" będą dla wielu widzów obrazem o pięknych relacjach ojciec-córka, które ze względu na trudne warunki, nie mogą swobodnie i zdrowo sie rozwijać. Ta produkcja z całą stanowczością pokazuje, że wobec choroby rodzica i braku pomocy ze strony rodziny coś takiego jak tacierzyństwo nie zaistnieje, pomimo najszczerszych chęci mężczyzny i dziecka. Ta pierwsza miłość dziewczynki, jaką jest ojciec, choć odwzajemniona, nie może być spełniona. To nie tylko smutne, ale i niebezpieczne, szczególnie dla dorosłej już kobiety. Grozi jej bowiem samotnością i piekłem wspomnień "bez ojca" oraz ciągłym wikłaniem sie w niebezpieczne związki z mężczyznami. Sam film stara sie pokazać te wszystkie trudne niuanse psychiki ludzkiej w sposób bardzo stonowany, bez nadmiernego intelektualizowania czy umoralniania,a tym bardziej oceniania bohaterów. Pokazuje fakty, działania i ewentualne ich konsekwencje. O pewnych rzeczach mówi wprost, inne przemilcza, sporo zachowań wyjaśnia. Dzięki temu produkcja mimo licznych retrospekcji oraz przeskoków chronologicznych jest zrozumiała i łatwa w odbiorze, na tyle na ile taki temat można uznać za łatwy.

          Na pewno dużą rolę w takim a nie innym odbiorze "Ojcow i córek" przez widza odegrali aktorzy. Russell Crowe, który po raz kolejny udowodnił, że świetnie sie sprawdza nie tylko w filmach akcji czy thrillerach. Amanda Seyfried, której Katie przypomina, że jest nie tylko ładną buzią, ale także świetną odtwórczynią złożonych psychologicznie postaci. Drugoplanowo w "Ojcach i córkach" zobaczymy także takie sławy jak Jane Fondę oraz Diane Kruger, na sceny z którymi po prostu czeka sie z niecierpliwością, budują bowiem w sposób niezwykle swobodny tak dramatyczne widowisko, iż trudno w to uwierzyć, w końcu bowiem ich postacie stanowią jedynie tło tego co rozgrywa sie przed oczami widza.

          Według mnie ten film z pewnością powinni obejrzeć ojcowie w towarzystwie swoich córek. A także wszyscy, który wydaje sie, że relacje ojciec-córka są powierzchowne lub mało istotne. Warto poświęcić te dwie godziny,a potem może nawet więcej na omówienie tego obrazu. Bo nic tak nie zmienia i nie pogłębia więzi między ludźmi, więzi rodzinnych jak konwersacja. Polecam! 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

5.seriali,o których jeszcze nie pisałam,a które warto zacząć oglądać

Strangerland

Amerykańska sielanka