Avengers: Czas Ultrona

Avengers: Age of Ultron (USA, 2015)

Reżyseria: Joss Whedon
Scenariusz: Joss Whedon, Stan Lee i Jack Kirby  (w oparciu o komiks Marvela) 
Gatunek: akcja /przygodowy / sci-fi
Obsada: 
Tony Stark / Iron Man- Robert Downey Jr.
Steve Rogers / Captain America- Chris Evans
Thor- Chris Hemsworth
Bruce Banner / Hulk- Mark Ruffalo
Natasha Romanoff / Black Widow- Scarlett Johansson
Clint Barton / Hawkeye- Jeremy Renner
Ultron- James Spader
Nick Fury- Samuel L. Jackson
James Rhodes / War Machine- Don Cheadle
Pietro Maximoff / Quicksilver- Aaron Taylor-Johnson
Wanda Maximoff / Scarlet Witch- Elizabeth Olsen
Jarvis / Vision- Paul Bettany

          Są na Ziemi i we wszechświecie ludzie i superbohaterowie o których nie śniło sie nawet śnić filozofom...I tym razem Avengers będą musieli sie zmierzyć z eksperymentem/ projektem Tony'ego Starka, który jakby mogło być inaczej, wymknął sie nie tylko spod kontroli "twórcy" ale i z laboratorium. Ultron miał chronić ludzi i zapewnić pokój na świecie...tylko nikt nie przewidział jego własnej interpretacji tej misji...

          Filmy przygodowe, nawet jeśli zawierają elementy sci-fi od lat cieszą sie nieustającą popularnością, wystarczy wspomnieć o cyklu "Indiana Jones" czy "Gwiezdnych Wojnach". Nic więc dziwnego, że pojawienie sie Avengers w 2012 roku przyciągnęło do kin miliony. Trudno też by na tej fali, nie pojawiły "solowe" produkcje o postaciach z drużyny Nicka Fury'ego, które mogliśmy oglądać między 2012 a 2015 rokiem jak "Thor 2", "Kapitan America 2" oraz "Iron Man 3". Miało to zapewne przybliżyć widzowi superbohaterów Marvela i osłodzić czekanie na "Avengers: Czas Ultrona". Czy było na co czekać?

           Cierpliwość widza została nagrodzona po niemal 3.latach. Bilety kupione, popcorn jest, coca- cola w kubku z rurką, by wkurzać sąsiada z fotela obok, przygotowana. 20 minut reklam mija jak z bicza strzelił i oto oni superbohaterowie- Avengers! Bez żadnych wstępów, niepotrzebnych napisów, już pierwsza sekwencja filmu zmusza do skupienia. Nieustające sceny walki, pościgi, śmieszne scenki i gagi i coś jeszcze...tak by towarzyszące panom kobiety sie nie nudziły, bo przecież ileż można oglądać ciągle bijące sie i uganiające pod bronią za dziwnymi postaciami i przedmiotami super istoty. I tak przez dobre dwie godziny. Bo "Avengers" to spektakl na ekranie kinowym. To magia kina do potęgi entej. Wszystko jest tu bowiem szczegółowo dopracowane- komputerowo oczywiście. Scenariusz ma trzymać w napięciu, bawić, wzruszać oraz wywoływać strach. Aktorzy mają być piękni niczym z kolorowego magazynu, w obcisłych kostiumach, świetnie przygotowani do swoich ról zarówno kondycyjnie jak i pod każdym innym względem. Niczym w supermarkecie dostajemy pięknie opakowany produkt, znanej marki, dobrze zareklamowany, z dożywotnią gwarancją jakości. Tylko...po wyjściu z kina...wcale nie czułam już tej magii, ulotniła sie niczym kamfora. Bo w kalejdoskopie kolorowych obrazków i postaci zabrakło...głębi...A jak to? spyta ktoś, przecież to opowieść o przyjaźni, braterstwie broni, są nawet sceny "wypalenia zawodowego" o ile superbohater to zawód...No tak, tylko nadal czegoś mi w tej historii brakuje. Nie krwi lejącej sie z ekranu, nie więcej super mocy i bardziej podkręconych efektów specjalnych, ale człowieka. Tak dokładnie, bo Avengers to taka Drużyna A w wersji Super taka Drużyna S. Niby mają chronić ludzi i ludzkość,a tak naprawdę zamknięci są w super pojazdach i super laboratoriach. Otoczeni innymi o super mocach walczą z tymi super złymi. Człowiek to mięso armatnie i maszynka do rodzenia dzieci. Może dlatego sceny, gdzie poznajemy rodzinkę Clinta Bartona / Hawkeye'a wydały mi sie takie przesłodzone i niepotrzebne, taki dodatek, trochę "upychacz", coby widzowi lepiej popcorn sie trawił. Z kolei finałowe ratowanie/ ewakuacja miasta...nic nowego, więc ani nie trzymało mnie w napięciu, ani nie nadało filmowi jakiegoś szczególnego wyrazu według mnie. Zawiedziona? Niekoniecznie. Zadowolona też nie. Nie poszłam do kina na festiwalową produkcję o życiu i umieraniu, tylko na "Avengers". Zabrakło mi natomiast panny Potts, która nadawała ludzką twarz Tony'emu Starkowi i wprowadzała moc humoru, mogłaby też pojawić sie Jane Foster, dzięki której Thor zszedł z boskiego piedestału. Bo pierwsza część "Avengers" pokazywała ludzką twarz superbohaterów- tak jak niektóre części o nich samych. Natomiast "Czas Ultrona" to nawet nie pokaz sił superbohaterów, tylko jarmarczne kłótnie i fochy, przy akompaniamencie słabej orkiestry czyli: 
Efektów specjalnych, które nie zachwyciły- już sie przyzwyczaiłam, nic nowego nie pokazali. Scenariusza, w którym na siłę próbowali wprowadzić wątki romantyczne, a zamiast nich mogli dodać więcej humoru i przekomarzania sie postaci. Już nic nie mówiąc o dialogach, które wydawały sie miejscami okrutnie sztuczne (nie mówię tu o polskich napisach). I aktorów, którzy na pewno dali z siebie wszystko, ale część z nich w tak zwanym między czasie stała sie celebrytami,a celebryci to nie aktorzy, tylko maszynki do zarabiania pieniędzy i pozowania na ściankach czy na tle czego tam oni pozują. 

          Zapewne nakręcą kolejną część, na którą jednak tym razem czekać nie będę. Po pierwsze dlatego że ekipa Avengers jakoś dziwnie skład zmieniła- scena końcowa, a po drugie może czas na jakąś bajkę w kinie, taką prawdziwą, animowaną. Przynajmniej będzie można sie pośmiać i faktycznie zrelaksować,a nie zniesmaczyć i zirytować, że sprowadzili ulubione postacie do roli niezadowolonych i nadmiernie wyegzaltowanych istot. 
          

Komentarze

  1. Mam specjalną wiadomość dla młodych twórców filmowych i muzyków, którym zależy na skutecznej promocji: Szukamy Was! Macie nagrany teledysk, który warto pokazać innym? Nagrany utwór, który wzbudzi uznanie innych? W takim razie zapraszam do serwisu Twoja.TV, który łączy cechy video-serwisu internetowego, portalu społecznościowego oraz telewizji lokalnej. Tak, serwis Twoja.TV pozwala na emitowanie materiałów video w telewizji na terenie całej Polski. Dzięki temu jest to idealne narzędzie dla młodych i ambitnych osób, które pragną zaprezentować swoje dzieła i umiejętności szerszemu gronu odbiorców. Spróbujcie a Wasze utwory będą oglądane w telewizji! W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt. Zapraszam! http://www.twoja.tv/

    OdpowiedzUsuń
  2. Po raz pierwszy cieszę się, że pisałem maturę, bo dzięki niej nie wyrzuciłem pieniędzy w błoto. Dopiero teraz wiem, że to nie był film dla mnie. Od tego typu kina wymagam wręcz, żeby było w nim coś takiego "wow", a skoro piszesz, że już nawet efekty i wybuchy nie robią wrażenia, brakuje w nim głębi, a po wyjściu z sali kinowej nie pozostawia po sobie odczucia magii kina o super bohaterach, wiele chyba nie straciłem. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że to też kwestia gustu,bo moim znajomym film sie podobał,ale tak jak Ty ja wymagam od kina wciąż więcej i więcej.Szczerze mówiąc to mimo zawodu Avengers: Czas Ultrona czekam na film o Czarnej Wdowie...

      pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

5.seriali,o których jeszcze nie pisałam,a które warto zacząć oglądać

Strangerland

Amerykańska sielanka